Poprzedni mecz
Następny mecz
Ranking ATP
PozycjaZawodnikNarodowośćPunkty1.Novak Djoković
13,6752.Rafael Nadal
9,5753.Roger Federer
8,1704.Andy Murray
7,380............10.Nicolas Almagro
2,380więcej >>
Sonda
Porcja Youtuba
Reklama
„Pojedynek dwóch cyborgów” – w taki sposób jeden z komentatorów telewizji EuroSport, podsumował to co działo się na korcie w Melbourne podczas półfinału wielkoszlemowego turnieju Australian Open, pomiędzy Serbem Novakiem Djokoviciem, a Szkotem Andy Murrayem. Dla jednego i drugiego tenisisty był to ogromny wysiłek fizyczny jak i psychiczny lecz zwycięsko wyszedł z niego obrońca tytułu sprzed roku. Po prawie pięciu godzinach gry, na tablicy wyświetlił się ostateczny wynik: 6:3, 3:6, 6:7(4:7), 6:1, 7:5 dla Novaka.
W pierwszym secie po stronie obu tenisistów pojawiły się błędy. Podczas 47 minut, Novak popełnił ich 15, zaś Murray 20. Już w drugim gemie Serb niestety nie wykorzystał dwóch break pointów, lecz naprawił swój błąd w czwartym gemie,
Po pięknym i fascynującym ćwierćfinałowym spotkaniu przeciw Hiszpanowi Davidovi Ferrerowi, Djoković po raz trzeci w swojej karierze zapewnił sobie występ w półfinale wielkoszlemowego turnieju Australian Open odbywającym się w Melbourne. Po dwóch godzinach i 44 minutach walki na tablicy pojawił się końcowy wynik 6:4, 7:6(7:4), 6:1.
Zgromadzeni na trybunach kibicie nie mogli narzekać na brak emocji. Już przed rozpoczęciem meczu było wiadomo, że zapowiada się fascynujący i zacięty pojedynek. Oczywiście w grze jednego i drugiego tenisisty pojawiały się błędy, lecz mniej popełnich ich Serb. Pomimo niewykorzystanych kilku break pointów w pierwszej odsłonie spotkania, zdołał wysunąć się na prowadzenie i w ostateczności ze stosunkiem gemów 6:4, zapisać pierwszego seta na swoje konto.
Poniedzałkowy mecz pomiędzy Serbem Novakiem Djokoviciem, a Australijczykiem Leytonem Hewittem zakończył się sukcesem Nolego, który z łatwością poradził sobie z przeciwnikiem. Po 2 godzinach i 46 minutach, pierwszy tenisista świata, mógł cieszyć się z kolejnej wygranej 3:1 (6:1, 6:3, 4:6, 6:3). Tym wielkim zwycięstwem dwudziestoczterolatek udowodnił swoją wielką formę jaką prezentuje już od początku poprzedniego seznonu. Przy takiej postawie Novaka, ciężko będzie jakiemukolwiek tenisiście przeszkodzić mu w zdobyciu drugiego zwycięstwa w tym wielkoszlemowym turnieju.
Już na początku spotkania, gołym okiem można było dostrzec kto tak naprawde dominuje na boisku. Serb prezentował swój styl i skuteczną grę, czyli to, do czego już jesteśmy przyzwyczajeni. Już po 10 minutach, na tablicy pojawił się wynik 4:0. Hewittowi udało się ugrać tylko jednego gema, ale tylko z powodu niewymuszonych błędów Novaka, który ostatecznie mógł zapisać pierwszego seta na swoje konto.
Serb Novak Djokovic, lider rankingu tenisistów ATP World Tour, oddał tylko dwa gemy Francuzowi Nicolasowi Mahutowi, pokonując go w dniu jego 30. urodzin, 6:0, 6:1, 6:1 w trzeciej rundzie wielkoszlemowego Australian Open (z pulą nagród 26 mln dol. austral.).
„Życzę Nicolasowi wszystkiego najlepszego z okazji urodzin i mam nadzieję, że dzisiaj wieczorem uczci swoje święto, a do tego czasu zapomni o tym meczu” – powiedział broniący tytułu sprzed roku Djokovic.
Spotkanie trwało zaledwie 74 minuty, czyli mniej więcej tyle ile bardziej wyrównane dwusetowe pojedynki kobiet w Melbourne. Dla kontrastu warto przypomnieć, że do Mahuta i Amerykanina Johna Isnera należy rekordowy najdłuższy mecz w historii męskiego tenisa, trwający 11 godzin i pięć minut, w pierwszej rundzie Wimbledonu w 2010 roku. (PAP)
Novak Djokovic (Serbia, 1) – Nicolas Mahut (Francja) 6:0, 6:1, 6:1
Novak Djoković wciąż pozostaje niezwyciężony w Australian Open, po tym jak w II rundzie, w walce z nim, poległ Kolumbijczyk Santiago Giraldo. Serb zwyciężył go z rezultatem 6:3, 6:2, 6:1 w 1h i 42 minuty!
Giraldo grał z wiarą w siebie i przełamywał serwis zwycięzcy osiągając w piątym gemie przewagę 3:2 i zyskując serwis. Wtedy obudził się gniew Djokovicia, który zanotował osiem kolejnych gemów i przywrócił przewidywany scenariusz meczu. Novak czuł się bardzo komfortowo na korcie.Nie przedłużał spektaklu z bezsilnym Giraldo, który grał na granicy wyczerpania, co spowodowało, że popełnił 39 niewymuszonych błędów!
Południowoamerykański tenisista trzeci raz stanął przed szansą pierwszego w swojej karierze awansu do trzeciej rundy wielkoszlemowego turnieju. Nie zdołał jednak powtórzyć sukcesu swojego rodaka Alejandro Falla, co zapewne byłoby hitem w historii kolumbijskiego tenisa.
Nole, który zaledwie odczuł zmęczenie w turnieju w Melbourne, w kolejnej rundzie zmierzy się z Francuzem Nicolasem Mahut.
Galeria ze spotkania na stronie australianopen.com
J.R